Porady

Mam obawy, ale chcę zaryzykować


Kilka sugestii, jak postępować ze swoim transwestytycznym partnerem w dzień i kilka tygodni po tym, jak się nam ujawnił.

Jeśli macie własne sposoby i pomysły - piszcie!


Mam obawy


To nawet dobrze, że je masz. Myślący człowiek stawia sobie pytania, przewiduje, próbuje odpowiedzieć sobie na to i tamto. Spróbuj te obawy skonkretyzować. Nazwać to, czego się boisz. Mówić o nich bez ogródek, niekoniecznie ubierać w piękne słówka. Zamiast „boję się o Ciebie” (to dość ogólne) to: „boję się, że zostaniesz pobity na ulicy przy spacerze en femme”, zamiast „boję się, czy ty mnie kochasz i będziesz mi wierny” - „boję się, że szukasz seksu w przebraniu i będziesz mnie zdradzać z kobietami bądź mężczyznami”.
Kiedy obawy są nazwane, skonkretyzowane, łatwiej o nich rozmawiać. Teraz pora opowiedzieć o nich swojej transce. Niech cię do końca wysłucha. Najlepiej zapisz jej to, czego się boisz. Niech ona to przemyśli – czy jest w stanie rozwiać je wszystkie. Czy twoje obawy to wynik nieuzasadnionego lęku, czy faktycznie jest coś na rzeczy. 

Nie wiem, co teraz będzie

Jeśli twój partner poprzestał na ujawnieniu i nie zdradził, jakie w związku z ujawnieniem ma oczekiwania, to faktycznie, nic dziwnego, że nie wiesz. Być może on sam jeszcze nad tym nie myślał. Być może marzy mu się „transowy raj”, ale nieśmiałość nie pozwala mu tego skonkretyzować, zwerbalizować i urzeczywistnić. Jeśli nie myślał, niech pomyśli, spisze i opowie ci o tym. Proś go o konkrety. On może mówić „chcę być akceptowany”, „chcę transować w domu”. Ty możesz powiedzieć „ok, możesz transować”, a skończy się tym, że on będzie chodził w sukience 24/7. Być może dla niego „chcę być akceptowany” znaczy „chcę, żebyś nauczyła mnie makijażu/chodziła ze mną na zakupy sukienek” albo też „chcę, żebyś w domu mówiła do mnie tylko w rodzaju żeńskim”, gdy ty rozumiesz to zupełnie inaczej. Tak samo z transowaniem – ustalony raz w tygodniu termin, np. w środę popołudniu od 16 do 23 to co innego niż cała środa lub cały tydzień. Rozmawiajcie o konkretach i spisujcie je, bo pamięć bywa zawodna. Szczególnie, gdy niektórych rzeczy nie chcemy pamiętać:)

Poproś go, aby powiedział ci, co zamierza, jak widzi wasze życie, czy ujawnienie bardzo zmieni waszą relację, czy w istocie w ogóle na nią nie wpłynie. 

Nie wiem, czy mogę przystać na jego propozycje

Jeśli partner proponuje Ci rozwiązanie, którego nie jesteś pewna – zaryzykuj i zgódź się, ale tylko na określony czas, np. miesiąc, kiedy będziecie testować, czy takie rozwiązanie wam pasuje. Jeśli już po tygodniu będziesz wiedzieć, że coś nie gra, wróćcie do tej rozmowy i spróbujcie znaleźć inny sposób radzenia sobie. Testujcie różne rozwiązania. Próbujcie dzisiaj tak, jutro inaczej. Pamiętaj, że rzeczy tylko sporadycznie ustala się raz na zawsze. Oboje się zmieniacie i wy, i warunki, w których żyjecie. Co dziś Ci odpowiada, jutro może Cię irytować i na odwrót. Rozmawiajcie o tym, czy stary sposób wciąż jest dobry.  

Nie wiem, czy nie powinnam mu czegoś zabronić

Zabranianie, nie pozwalanie czasem się sprawdza, a czasem nie. Zanim zdecydujesz się na tak kategoryczny komunikat jak „ja ci zabraniam”, spróbuj innych – słabszych, ale równie skutecznych. W miłości ludzie są bardzo na siebie wyczuleni, są w stanie z wielu rzeczy zrezygnować, aby uszczęśliwić drugą osobę. Może zanim powiesz, że chcesz, aby coś się skończyło, powiedz, jak to na ciebie działa („Kiedy robisz to, czuję się źle, czuję, że jestem mniej ważna, irytuje mnie to, zamartwiam się tym...”), zaproponuj jakieś wyjście („wolałabym, żebyś robił to i to, wtedy poczuję się tak i tak – np. szczęśliwsza, spokojniejsza itp”). 

Pozwalamy/nie pozwalamy zazwyczaj dzieciom. Powinniśmy uzasadniać swoje zachowanie, wyjaśniać uczucia. Wtedy naszym partnerom łatwiej się wczuć i zrozumieć naszą sytuację, łatwiej ustąpić, zmienić swoje zachowanie. A samo zakazywanie zazwyczaj powoduje bunt. Zakazać czegoś można dziecku, z dorosłą osobą raczej należałoby problem obgadać, poszukać jakiegoś innego sposobu niż zakazywanie. Być może jest tak, że nasz partner od razu, jak usłyszy, że coś nas rani, sam z siebie przestanie to robić. Ale warto mówić o swoich oczekiwaniach. Bo może zrobić coś sam z siebie, ale nie jest to regułą. 

On chce coraz więcej

Jeśli ujawnił się niedawno i od krótkiego czasu zażywa „wolności”, jest jak dziecko, które dostało zabawki. Wczoraj wystarczał mu rodzaj żeński, dziś musi być kobietą od stóp do głów. Zjawisko znane i opisane, ale nikt nie twierdzi, że nie jest ono irytujące dla partnerki. Może warto spisać listę „przegięć i roszczeń” i podstawić pod nos transce do przeczytania, żeby zobaczyła swoją sytuację z dystansu, może to ją zastanowi i trochę zwolni. Poczekaj jeszcze kilka dni, może ona musi to przetrawić. Jeśli ta sytuacja ewidentnie ci nie pasuje i boisz się przyszłości – powiedz o tym. Przypomnij ukochanemu, że po pierwsze jest twoim mężczyzną. Że oczekujesz od niego rozwagi, odpowiedzialności, bywania mężem i ojcem (jeśli nim jest), mężczyzną-kochankiem i opoką. Każ mu myśleć, jak on by się czuł, gdybyś zaczęła nosić wąsy i wydawać setki złotych na marynarki i krawaty.

On wydaje nasze pieniądze

Temat śliski, a bardzo ważny. Jeśli macie tylko wspólne pieniądze, to ty sama zapewne z nich też czasem kupujesz tylko sobie. Jeśli jakieś wydatki na „transową garderobę” mają nastąpić, to lepiej od razu ustalić maksymalną, nieprzekraczalną sumę. Jeśli macie oddzielne pieniądze, to i tak dobrze, gdybyście razem ustalili, jaki jej procent przeznacza na crossdressing. Doradź mu jako kobieta, gdzie może kupić taniej, co może zastąpić czym innym. Może on myśli, że „prawdziwe kobiety” ubierają się tylko u Prady i nie wie nic o istnieniu lumpeksów?:)
Na pewno sytuacją niedopuszczalną jest wydawanie wielkich kwot na „szpileczki i peruczki”, gdy trzeba wydawać na dom, kredyty, dzieci itp. Ale coś taniego, typu stringi za 3 złote można kupić i gdy nam się nie przelewa. Ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy poprzestaniemy na jednej parze:) A, co, niech wie, że jako kobieta wystawiony jest nieustannie na pokusy, które trzeba odpierać:) Powiedz mu, że to jest miarą kobiecości:)

Voca

edzamieszczono: 2009.08.02

szukaj

menu

Namaluj mi wiatr

forum partnerek

partnerko :-)

Bądź szczęśliwa z transwestytą!

najnowsze teksty

linki sponsorowane

generowano:
0.022 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
strona partnerek i partnerów crossdresserów
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj